Andy

czyli zapiski schizofrenika…

- Trzeba zachowywać porządek, jak przy ubieraniu się – tłumaczył im [wnukom] wówczas. – Skoczek jest jak kalesony, zakładamy jakiekolwiek, nie wybierając koloru, nie ma znaczenia, czy będą harmonizowały z resztą ubrania; tak samo jest kiedy poruszamy się skoczkiem, nieważne, w którą stronę. Ale goniec jest jak krawat: musi pasować do koszuli i garnituru, nie możesz postawić go gdziekolwiek, musisz zorientować się, jak wygląda cała rozgrywka, zanim go poruszysz. Pionki są cenne i trzeba ich pilnować. Zawsze jest lepiej mieć o jednego pionka za dużo niż za mało.

Wypowiedź Mieczysława (Miguela) Najdorfa, polskiego wybitnego szachisty, potem (po 1939) ocalonego z Holocaustu obywatela Argentyny, swojego czasu piątego, szóstego (a w 1946 nawet drugiego) szachisty na świecie, mistrza gry symultanicznej na ślepo (rekord to symultana na 222 szachownicach). Cyt. Za L. Najdorf: Najdorf o Najdorfie

Wyjaśnienie dla tych, co nie grają w szachy: skoczek i goniec siłą gry równoważą się prawie doskonale. Skoczki skaczą z białych pół na czarne i odwrotnie, gońce natomiast są czarnopolowe i białopolowe, każdy z nich ma więc dostęp do połowy pól szachownicy. A pionka można awansować na dowolną figurę, nawet na najsilniejszego hetmana.

Urok starych papierzysk

1 komentarz

Zresztą nie trzeba pisać wierszy, żeby być poetą i żyć jak poeta.

- Jak to?

Poeta niepiszący to ktoś, kto odczuwa piękno i ból świata, lubi o tym myśleć, dużo czyta. Ale nie ma daru, języka czy umiejętności technicznych, więc żaden tekst z tego nie powstaje.

Adam Zagajewski (wywiad sprzed trzech lat).

Tzw. dobra zmiana dotknęła też mojej ulubionej stacji radiowej – Trójki. Owsiak sam zrezygnował, Sosnowskiego zwolnili (sprawa w sądzie), panie od wiadomości za to że użyły w odniesieniu do Wajdy przymiotnika „wybitny” przesunięto do innej roboty, parę osób co to na FB zamieściły zdjęcia z zasłoniętymi ustami też wezwano do wyjaśnień. Nogaś – świetny facet od książek – wynocha! Rano w kąciku politycznym pojawia się red. Lisicki (no i odpowiedni rozmówcy), Piotr Semka w wieczornym Klubie Trójki – jeszcze w miarę da się go słuchać, no ale jak usłyszałem tam zaproszoną Dorotę Kanię i niejakiego Targalskiego – pletli propagandowo jak w Radiu Maryja o swojej książeczce grzebiącej ludziom w matkach i ojcach, a pan dziennikarz wcale ich nie temperował…

To stacja na której się wychowałem, Piotr Kaczkowski, Wojciech Mann, Jan Chojnacki i kilka innych osób to głosy dla mnie absolutnie rozpoznawalne i ważne. Sporo dowiedziałem się i dowiaduję od nich o muzyce i nie tylko. W piątek wstaję o 6 rano aby posłuchać Manna. Dlatego w tę niedzielę pojechałem na Myśliwiecką zaprotestować przeciwko temu co tam się dzieje. Było jakieś 500 osób -  i nie umiem tego nazwać, ale ta manifestacja pod radiem był jakaś spokojna, dało się poczuć że ci ludzie to – trawestując powiedzenie pewnego pana – jakiś lepszy sort! Choć jest we mnie sporo goryczy gdy patrzę na – łagodnie mówiąc – rozpieprzanie wielu rzeczy… I nie tylko tego radia…

trojka2

trojka1

Spacerek

4 komentarzy

szpacer

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2016 Andy Design by SRS Solutions

  • RSS